Forum ZO PZW Zamość Strona Główna Forum ZO PZW Zamość


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
NIE ! inwestycjom na rzece Wieprz
Autor Wiadomość
franek 
Forumowicz


Wiek: 41
Dołączył: 30 Lis 2008
Posty: 352
Skąd: Biłgoraj
Wysłany: 2010-02-23, 09:00   

Jerzy Wiater napisał/a:
Co do franka to daję Panu Panie Pyda czas do środy na umieszczenie przeprosin na tej stronie za pomówienie w sprawie rzekomego „śliskiego załatwienia budowy” zbiornika na terenie ośrodka Roztoczanka i mojego tam pobytu. W przeciwnym przypadku spotkamy się w Sądzie za pomówienie osoby publicznej (ostrzegam-mam w tym doświadczenie). Dosyć!

Panie Prezesie Wiater ja nic nie pisałem o ,,śliskim załatwieniu budowy zbiornika" :zdziwko:Ale skoro poczuł się Pan urażony, czy pomówiony to PRZEPRASZAM.

Może i czasami przytrafiło mi się kliknąć o jeden wyraz za dużo ale nigdy nikogo na tym forum nie chciałem obrażać. Jeżeli ktoś jeszcze poczuł się urażony moimi postami to również przepraszam. Może nawet i ,,usunę franka" z tego forum żeby nie drażnić niektórych osób.
 
     
jędrek 
Forumowicz


Wiek: 61
Dołączył: 19 Cze 2008
Posty: 507
Skąd: Zamość
Wysłany: 2010-02-23, 09:41   

Witam.
Zacznę od siebie. Kolego Jerzy nie wylewam swoich uczyć jak to Kolega określił tylko mam obowiązek i swoją wewnętrzną potrzebę w szukaniu rozwiązań do walki z plagą, która nas nawiedziła nie w tamtym roku, nie wczoraj tylko nęka nasze skromne wody górskie od lat.
Tu podaje przykład, który jak dla mnie jest bardzo pomocny, za co dziękuję człowiekowi który to napisał:


Spróbujmy poczytać Prawo wodne ... i "ugryźć temat" na przykład tak:

Przede wszystkim, działalność gospodarcza z wykorzystaniem wód wykracza poza "powszechne korzystanie z wód", które jest korzystaniem z wód przysługujacym "każdemu", czyli do celów zaspokojenia osobistych, indywidualnych potrzeb ...

Pozostaje jeszcze korzystanie "zwykłe" oraz "szczególne" ...

Art. 36.
3. Nie stanowi zwykłego korzystania z wód:
3) korzystanie z wód na potrzeby działalności gospodarczej;

Art. 37.
Szczególnym korzystaniem z wód jest korzystanie wykraczające poza korzystanie
powszechne lub zwykłe, w szczególności:
6) korzystanie z wód do celów żeglugi oraz spławu;
8) rybackie korzystanie ze śródlądowych wód powierzchniowych.

Art. 122.
1. Jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, pozwolenie wodnoprawne jest wymagane na:
1) szczególne korzystanie z wód;

ale

Art. 124.
Pozwolenie wodnoprawne nie jest wymagane na:
1) uprawianie żeglugi na śródlądowych drogach wodnych;
7) rybackie korzystanie ze śródlądowych wód powierzchniowych;

niemniej jednak,

Art. 127.
7. Stroną postępowania o wydanie pozwolenia wodnoprawnego jest ubiegający się
o nie wnioskodawca, właściciel wody, dyrektor regionalnego zarządu gospodarki
wodnej, a także właściciel urządzenia wodnego, władający powierzchnią ziemi
oraz uprawniony do rybactwa znajdujący się w zasięgu oddziaływania zamierzonego
korzystania z wód lub planowanych do wykonania urządzeń wodnych.

Art. 142.
Instrumenty ekonomiczne służące gospodarowaniu wodami stanowią:
1) należności za korzystanie ze śródlądowych dróg wodnych oraz urządzeń
wodnych stanowiących własność Skarbu Państwa, usytuowanych na śródlądowych
wodach powierzchniowych;

Art. 143.
Należności za korzystanie ze śródlądowych dróg wodnych oraz urządzeń wodnych
stanowiących własność Skarbu Państwa, usytuowanych na śródlądowych wodach
powierzchniowych, zwane dalej „należnościami”, uiszcza się za:
1) żeglugę oraz przewóz ludzi lub towarów obiektami pływającymi;

Art. 144.
1. Z uiszczania należności zwolnione są:
1) łodzie sportowo-turystyczne i inne małe statki (do 15 ton nośności lub służące
do przewozu nie więcej niż 12 pasażerów);

Jeśli więc korzystanie z wód dla potrzeb działaności gospodarczej wykracza poza korzystanie powszechne lub zwykłe, to jest szansa na zakwalifikowanie go jako korzystanie szczególne, byle nie było to korzystanie "do celków żeglugi", bo wtedy jest traktowane tak jak rybackie korzystanie z wód i nie wymaga pozwolenia wodno - prawnego. Nawet bardziej uprzywilejowane, bo nie wymaga tez operatu odpowiadającego operatowi rybackiemu, ani specjalnej umowy, jest też zwolnione z opłat w przypadku "łodzi sportowo-turystycznych".... choć wymaga spełniania przepisów żeglugowych .... Natomiast jeśli dałoby się zakwalifikowac działanie gospodarcze w postaci organizowania spływów do wymagającego pozwolenia wodno - prawnego, to potrzebne byłoby opracowanie operatu, a w samym postępowaniu o wydanie pozwolenia wodno - prawnego stroną jest uprawniony do rybactwa. Jeśli nie byłaby "żeglugą", to mogłaby być objęta opłatami, stanowiącymi "instrumenty ekonomiczne służace gospodarowaniu wodami".

Zagadnienie jest trudne, bo w wielu przypadkach zakres regulacji jest zbieżny dla zagospodarowania rybackiego jak dla żeglugi, choć sądzę, że warto podjąć próby wprowadzenia działalności gospodarczej utrudniającej użytkowanie rybackie w kategorie umozliwiające przynajmniej skuteczne ograniczenie jego rozmiarów przez aktywny udział użytkownika rybackiego w postepowaniu, szczególnie takiego uzytkownika, kóry pozyskuje pożytki z wody według zasad amatorskiego połowu ryb (utrudnionego przez inne działania gospodarcze, takie jak organizacja masowych spływów kajakowych).

Mozna, oczywiście, odwoływać się też do zasad dotyczacych utrzymania dobrego stanu ekologicznego wód, ale to bardzo trudne do wykazania ...

Pozdrawiam serdecznie

Jerzy Kowalski
Sprawa GRW komisji w, której uczestniczę.
Kolego Jerzy, ta komisja i Zarząd Okręgu była przeze mnie powiadomiona o skali tego zjawiska i wstępnie w formie ustnej i pisemnej nakreśliłem wymiar zagrożeń i utrudnień na wodach górskich Roztocza, tu trzeba nadmienić, że wszystkie dokumenty określające zagrożenia na wodach górskich Roztocza zostały opracowane przez członków klubu SCR w którym pełnię funkcje prezesa
Czekam na decyzję Przewodniczącego, który określi termin specjalnej debaty w tym temacie bo jak wiadomo nie jest nikt wstanie określić wymiaru obrony przed tą plagą z marszu.Taka debata w moim rozumieniu powinna się odbyć w obecności Prezesa i Dyrekcji Zarządu.Tu zaznaczam plaga kajaki istnieje na Roztoczu od lat a ja w w/w Komisji od końca 2009 r. Z resztą to jest dla mnie bez znaczenia kto kiedy zasiadał i w jakich komisjach, dla mnie istnieje tylko jedna droga i Ty Jerzy o tym doskonale wiesz.Będą protesty, będzie liczenie kajaków, przedstawimy następne dokumenty niszczenia naszych rzek przez te firmy i nie dopuszczę do zmowy milczenia. Uważam, że trzeba iść dalej i dlatego Salmo Klub Roztocze przekazało swoje dokumenty w sprawie kajaków do Okręgu PZW Lublin na ręce naszego sojusznika Kolegi Andrzeja Trębaczewskiego bowiem to już nie jest tylko nasz problem i wspólna walka tu bardzo wskazana.
PS Do Zarządu
Dokument Protestu był przedstawiony o wiele wcześniej do Zarządu Okręgu i nie jest prawdą co piszą media, że Salmo klub wystosował pisma protestu bez wiedzy Okręgu.
To jest tylko wyjaśnienie, nie szukam tu tłumaczeń, dla mnie ważniejsza jest zdrowa sytuacja na wodach Roztocza.
Pozdrawiam wszystkich, obojętnie po której są stronie barykady.
 
     
Jerzy Wiater 
Prezes ZO PZW



Pomógł: 4 razy
Wiek: 53
Dołączył: 31 Sty 2007
Posty: 198
Wysłany: 2010-02-23, 09:46   

Co do tematów poruszanych przez robala jakoby to PZW będąc dzierżawcą wody automatycznie staje się jej włascicielem to proponuję żeby zapoznać się z dwoma fundamentalnymi dokumentami tj; Ustawą o Rybactwie Śródlądowym i Ustawą Prawo Wodne (każdy wędkarz a tym bardziej pstrągarz musi znać te dokumenty). Kilka razy już tłumaczyłem te kwestie. Co do Legnicy proszę zauważyć z którego roku jest ta uchwała i jakich wód dotyczy. W 2005 r weszła w życie Ustawa Prawo Wodne, która znacząco zmieniła kwestie włascicielskie. Na własnych wodach możemy wprowadzać regulacje jakie chcemy, na wodach skarbu panstwa obowiazuje Prawo Wodne. Zachęcam do lektury.
_________________
J.Wiater
 
     
robal 
Rozkręca się


Dołączył: 08 Wrz 2008
Posty: 79
Skąd: lublin
Wysłany: 2010-02-23, 10:35   

Witam nie napisałem automatycznie , a to jest różnica , dziwię się ze słowo dzierżawca jest obce ,dlatego przybliżam temat wydzierżawiający na oznaczony czas oddaje dzierżawcy rzecz do używania i pobierania pożytków i to daje możliwość domagania się swoich praw.Tak naprawdę umowa dzierżawy jest dokumentem stwierdzającym warunki dla obydwu stron i sposób postępowania w razie łamania umowy ,a wszelkie innego typu różnice zdań mogą być załatwiane polubownie lub mogą być skierowane na drogę postępowania sądowego.
 
     
Piotr Zieleniak 
Rozkręca się


Wiek: 48
Dołączył: 17 Lut 2007
Posty: 76
Skąd: Niedrzwica
Wysłany: 2010-02-23, 23:29   

Sojuszników jest znacznie więcej niż tylkoAndrzej Trembaczewski i choć On zrobi wszystko by pomóc to nie jest wszechmogący.Mimo to Jego działalność bywa nieoceniona. Odnośnie Prawa Wodnego to Jerzy ma rację. Tak naprawdę nasze kulawe prawo chroni organizacje kajakowe nawet te, których działalność przynosi szkody dla środowiska. Jerzy Kowalski słusznie wyszukuje dróg obrony w ustawach. Musimy wypracować model czy sposób walki z tym procederem, być może sprawa sądowa, ale wynik tejże może być niekorzystny. Może petycja, protest lub manifestacja tego nie wiem. Na dzisiaj najbardziej rozsądne wydaje się być przesłanie sprawy do Rady Naukowej. opinia tejże będzie wiążąca i przydatna przy kolejnych działaniach.
Jedenastego kwietnia będzie Spotkanie Lubelskich Pstrągarzy w Prawiednikcha , na które serdecznie Was zapraszam. Myślę, że to dobre miejsce do nakreślenia naszych wspólnych działań. Problem kajaków dotyczy także nas. Na spotkaniu będą redaktorzy "Sztuki Łowienia" i WW. Autorzy szczególnie tej pierwszej chętnie nas wesprą dobrą publikacją w swoim magazynie. W pierwszym numerze opisali manifestację przeciwko MEW na Dunajcu, którą zresztą zorganizowali :) . Ważne, żeby nasze działania nie były partyzantką i nie ograniczały się tylko do wylewania żali na forum.
Pozdrawiam Zielony :)
 
     
jędrek 
Forumowicz


Wiek: 61
Dołączył: 19 Cze 2008
Posty: 507
Skąd: Zamość
Wysłany: 2010-02-25, 08:54   

Witam.
Cytat:
Tak naprawdę nasze kulawe prawo chroni organizacje kajakowe nawet te, których działalność przynosi szkody

Według zaleceń Kol. Jerzego pozwoliłem sobie na dokładniejszą analizę ustaw i przy tym modelu prawa powiem, że jest to jedno wejście o wielu furtkach tylko nie dla wędkarza.
Piotr Zieleniak napisał/a:
Musimy wypracować model czy sposób walki z tym procederem,

Wypracować model, chyba bardziej Kolego Piotrze musimy wypracować system normalnej egzystencji wędkarza w tak niekorzystnych warunkach i tu ja widzę tylko jedno, wspólną konferencję władz PZW obu okręgów i wędkarzy, którzy tą sprawą są zainteresowani.Coś na podobieństwo Józefowa. W ten sposób wypracowane stanowisko można przedstawić mediom w Prawiednikach. Przy okazji dzięki za zaproszenie.
Piotr Zieleniak napisał/a:
Ważne, żeby nasze działania nie były partyzantką i nie ograniczały się tylko do wylewania żali na forum.

Kolego Piotrze, z przykrością muszę to powiedzieć, że problem kajakowy na Roztoczu istnieje już od wielu lat i jakoś tak wyszło,że partyzantka Salmo klubu od roku to wyciąga na światło dzienne.

Pozdrawiam
 
     
Piotr Zieleniak 
Rozkręca się


Wiek: 48
Dołączył: 17 Lut 2007
Posty: 76
Skąd: Niedrzwica
Wysłany: 2010-02-25, 10:16   

Andrzej nie neguję a nawet szczerze podziwiam pracę Salmo Klubu. Waszych działań nie nazwałbym partyzantką a wzorem dla wielu innych klubów. Starałem się zasugerować rozszerzenia tej działalności. Myślę, że jednym z rozsądniejszych wyjść może być sprawa sądowa. Okręg PZW Lublin wystosował odwołanie od decyzji Starosty w sprawie kajaków do RZGW. i jeżeli na tym etapie nie uda się zablokować inwestycji sprawa trafi do sądu. Wracając do mojego nieszczęsnego użycia słowa partyzantka to rzecz w tym, że nie mamy doświadczeń w walce z takimi rzeczami jak plaga kajaków, melioracje itp. Wobec czego wiele naszych działań może być nieskutecznych, dlatego potrzebujemy pewnego planu, bilansu możliwości. Spotkanie z przedstawicielami okręgów w sprawie opracowania planu działań uważam za uzasadnione i bardzo potrzebne. Warto by było też zaprosić prawnika.
 
     
robal 
Rozkręca się


Dołączył: 08 Wrz 2008
Posty: 79
Skąd: lublin
Wysłany: 2010-02-25, 14:00   

Ja też do końca nie rozumiem Panie Piotrze pańskiego przesłania , tak chyba tak troche na zasadzie kijka i marchewki ,najpierw partyzantka i destrukcja a teraz szczery podziw? :hyhy:
 
     
PaneK 
Forumowicz


Wiek: 28
Dołączył: 01 Mar 2008
Posty: 583
Skąd: Zamość
Wysłany: 2010-02-25, 14:13   

Robal, chyba trochę opacznie zrozumiałeś te słowa i ich kierunek :)
_________________
Homo ledwo sapiens...
 
 
     
RRC 
Stały bywalec


Pomógł: 1 raz
Wiek: 41
Dołączył: 01 Gru 2007
Posty: 141
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-02-25, 18:26   

Piotrze
Są dwie sprawy do odróżnienia.
W chwili obecnej Wasz okręg toczy batalię (jak piszesz może nawet oprze się o sąd)
w sprawie konkretnej decyzji, pomysłu Starosty. Trzymam kciuki żeby się udało. Zakładam, że się udało ze Starostą . Następnego dnia nad rzekę przyjeżdża taki sobie X np. ze Zwierzyńca ze swoimi kajakami i „puszcza” je po Bystrzycy, co z takim „ ……” ? to jest właśnie ta druga sprawa.
Dobrych prawników trzeba to raz, a dwa ,jak pierwsze to za mało, trzeba wrócić do założeń ze spotkania w ZG
http://www.pzw.org.pl/187...zg_pzw_warszawa

Czy PZW ma obowiązek zapewnić wędkarzom możliwość korzystania z tego za co zapłacili ?

Pan Prezes napisał wcześniej
„ już dawno wystosowałem pismo do Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody poparte przez dyrektora RPN w sprawie kajaków. Do dzisiaj nie mamy odpowiedzi”

(Przez czekanie tylko kura jajko znosi)

Jak najbardziej dołączam do (chyba koniecznego) pomysłu Jędrka .

„wspólną konferencję władz PZW obu okręgów i wędkarzy, którzy tą sprawą są zainteresowani. Coś na podobieństwo Józefowa”

„Spotkanie z przedstawicielami okręgów w sprawie opracowania planu działań uważam za uzasadnione i bardzo potrzebne”

Z efektami tego spotkania i ja chciałbym się spotkać w Prawiednikach.


PS
1.Kontekst partyzantki rozumiem, ale jak za okupacji nie było już armii to partyzantka i podziemie musiało walczyć ;)
2. Czy jest już i gdzie jakiś program spotkania w Prawiednikach?
 
     
jędrek 
Forumowicz


Wiek: 61
Dołączył: 19 Cze 2008
Posty: 507
Skąd: Zamość
Wysłany: 2010-02-26, 09:09   

Podstawową sprawą, którą koniecznie trzeba wyjaśnić to prawny stan działania firm kajakowych.
Art. 37. Szczególnym korzystaniem z wód jest korzystanie wykraczające poza korzystanie powszechne lub zwykłe
Te dwa słowa -szczególny czy powszechny- zmieniają postać rzeczy.
3) korzystanie z wód na potrzeby działalności gospodarczej.
Takie korzystanie mija się z korzystaniem powszechnym.

Następną sprawą jest :
Korzystanie z wód

Art. 31. 1. Korzystanie z wód polega na ich używaniu na potrzeby ludności oraz gospodarki.

2. Korzystanie z wód nie może powodować pogorszenia stanu ekologicznego wód i ekosystemów od nich zależnych, a także marnotrawstwa wody, marnotrawstwa energii
wody, ani wyrządzać szkód.
Jak to się ma do masowych spływów, gdzie w jednym dniu rzeką na przykład Wieprzem przepłynie 200 a może i więcej kajaków?

Są to wątpliwości na które trzeba znaleźć odpowiedzi i zastanowić się nad naszą egzystencją w wypadku kiedy nasze działania nie przyniosą żadnych rozwiązań dla tego w/w konferencja ma sens.

PS Do Piotra .
Piotrek podzielam zdanie RRC , co zrobicie po udanym zablokowaniu inwestycji kiedy wam się zwali na rzekę parę firm z lawetami tak jak to jest na Roztoczu?
Pozdrawiam.
 
     
Piotr Zieleniak 
Rozkręca się


Wiek: 48
Dołączył: 17 Lut 2007
Posty: 76
Skąd: Niedrzwica
Wysłany: 2010-02-27, 18:07   

Blokowanie inwestycji jest ściśle związane z niedopuszczeniem do spływów kajakowych, tych organizowanych przez firmy na masową, szkodliwą skalę. Tak naprawdę nie wiemy czy uda nam się zablokować tą inwestycję i choć robimy wszystko to szanse są małe, to trudna walka, w której mamy małe doświadczenie.
Mnie równie bliskie są rzeki lubelskie jak i rzeki Roztocza, myślę, że wielu innym wędkarzom także. Zagrożenie jest ogromne, działalność kajakarzy a raczej firm organizujących spływy może całkowicie wykluczyć wędkarzy lub tak ograniczyć, że wpływy ze składek będą niewystarczające do utrzymania łowisk. A to będzie oznaczało koniec pstrągowych rzek na lubelszczyźnie. Warto połączyć siły przy wspólnym zebraniu i jak już wyżej pisałem ustaleniu planu działań. Myślę też , że moglibyśmy zebranie zorganizować wcześniej niż kwietniowe spotkanie w Prawiednikach, wówczas moglibyśmy mediom na spotkaniu pstrągarzy przedstawić plan działań.
 
     
jędrek 
Forumowicz


Wiek: 61
Dołączył: 19 Cze 2008
Posty: 507
Skąd: Zamość
Wysłany: 2010-02-27, 20:36   

Może niewielu wędkarzy ujawnia się na tym forum ale jest pewne,że są wędkarze którym naprawdę zależy na wodach pstrąga i lipienia. Wierzę w to i jestem wielkie ZA takim spotkaniem. Wszystko w rękach gospodarza to znaczy PZW Zamość.
Życzę Wam, Piotrze i nam powodzenia w działaniach na rzecz dobrej przyszłości wód górskich tak bliskich sobie Okręgów PZW .
Serdeczne pozdrowienia dla wszystkich pasjonatów wód pstrąga i lipienia
Jędrek.

[ Dodano: 2010-02-27, 21:25 ]
Mam nadzieję, ze takie spotkanie nie będzie efektem marzeń tylko rzeczywistością i jestem pewny, że stworzy nowy, bardziej dojrzały pogląd w temacie wędkarstwa na wodach pstrąga i lipienia w naszym kraju.
 
     
RRC 
Stały bywalec


Pomógł: 1 raz
Wiek: 41
Dołączył: 01 Gru 2007
Posty: 141
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-02-28, 17:28   

Witam
Skoro już mowa o propozycji spotkania na wzór tego z Józefowa ,
nie mogę nigdzie znaleźć relacji z tamtego spotkania, a pamiętam, że była umieszczona, przeszukałem archiwum i nic.
Na forum - tutaj
http://pzw.webd.pl/viewto...er=asc&start=20

Prezes podał datę i spotkanie się odbyło.
Prośba do zorientowanych o podanie lub podesłanie linku dotyczącego tego spotkania.
Pozdrawiam i z Góry Dziękuje
 
     
jędrek 
Forumowicz


Wiek: 61
Dołączył: 19 Cze 2008
Posty: 507
Skąd: Zamość
Wysłany: 2010-02-28, 20:31   

W dniu 16 lutego 2008 roku w stanicy wędkarskiej w Józefowie odbyło się otwarte spotkanie wędkarzy, którym nie obojętne są problemy wynikające z użytkowania wód pstrąga i lipienia na Roztoczu.
Na zaproszenie prezesa okręgu zamojskiego Jerzego Wiatra wystosowane na stronie internetowej okręgu przybyło do Józefowa 16 wędkarzy.

1. Jacek Wróbel – koło PZW Roztocze – prezes wędkarskiego klubu Raczek,
2. Marcin Klajn – koło PZW Roztocze Zamość,
3. Mirosław Stańczyk – strażnik etatowy SR w Zamościu,
4. Grzegorz Sirko – koło PZW Frampol,
5. Piotr Zieleniak – koło PZW Bystrzyca Lublin,
6. Andrzej Olszewski – koło PZW Meblarz w Zamościu,
7. Ryszard Kuna – Komisja ds. ryb łososiowatych okręg Lublin,
8. Zbigniew Kawalec – koło PZW Sum Nielisz – producent sprzętu wędkarskiego,
9. Jerzy Bogdański – Komisja ds. ryb łososiowatych okręg Lublin,
10. Andrzej Trembaczowski – Stowarzyszenie Wędkarzy Internautów,
11. Piotr Lubiarz – Komisja ds. ryb łososiowatych okręg Lublin,
12. Mirosław Garbacz – PZW LSM FART Lublin,
13. Piotr Łapiński – PZW LSM FART Lublin,
14. Jan Skowroński – prezes koła PZW Józefów,
15. Jerzy Klecha – dyrektor biura ZO PZW w Zamościu,
16. Jerzy Wiater – prezes ZO PZW w Zamościu.

Na wstępie prezes Wiater zapoznał zebranych z obecnym stanem prawnym użytkowania wód pstrąga i lipienia w okręgu zamojskim. Następnie krótko omówił niepokojące zjawiska wynikające z eksploatacji tych wód przez wędkarzy. W skrócie prezes Wiater zwrócił uwagę na bardzo dużą presję wędkarską na rzeki: Por, Wieprz i Biała Łada. Z danych przekazywanych przez strażników okręgu wynika, że od początku roku rzeki te okupowane są codziennie przez setki wędkarzy, co w bardzo krótkim czasie może doprowadzić do wyłowienia większości ryb, a w szczególności okazów stanowiących bardzo cenne stado mateczne.

W dyskusji poruszono następujące tematy:

A. Trembaczowski
- pokierować tak organizacją wędkarstwa aby zaspokoić ciekawość wszystkich wędkarzy,

R. Kuna;
- stworzyć zarys programu gospodarki na wodach górskich,
- nie da się osiągnąć satysfakcji wędkarskiej bez pieniędzy,

P. Lubiarz;
- nie zadowolimy wszystkich,
- należy zacząć od bilansu przyrodniczego i ekonomicznego,

M. Stańczyk:
- dorybiać „pokarmem” dla pstrągów np. płocią,
- nie podpisywać porozumień na korzystanie z wód górskich,

Z. Kawalec:
- małymi krokami wydzielić np. jedno łowisko komercyjne,
- jeśli ktoś chce łowić pstrągi musi liczyć się z kosztami,
- wprowadzić zasady NO KILL,
- zwiększyć nakłady na ochronę,

A. Olszewski;
- w związku z mentalnością większości wędkarzy, że karta musi się zwrócić powinno się monitorować każdą rzekę,

J. Wróbel:
- czy chcemy uprawiać turystykę wędkarską, czy ograniczyć połów pstrągów dla wybranych,
- zbyt dużo mamy wędkarzy z poza okręgu i ciężko nad nimi zapanować.

Na zakończenie spotkania zebrani przyjęli następujące wnioski:

1.Przeprowadzić analizę budżetu poszczególnych łowisk.

2.Ustalić zasad połowu na wodach górskich;
- łowiska NO KILL,
- łowiska ogólnodostępne,
- ilości wejść nad wodę,
- zmniejszenia limitu połowu,
- utworzenie łowiska komercyjnego

3. Dokonać analizy porozumień z założenia ich likwidacja,

4. Zaplanować profesjonalny system ochrony,

5. Przedstawić do zaopiniowania przez Radę Naukową ds. Zagospodarowania Systemu Rzecznego Roztocza zarybień i dorybień gatunkami, które są pokarmem dla ryb łososiowatych.

6.Kontynuować prace nad uruchomieniem łowiska ryb łososiowatych Tanew II,

7.Skorzystanie z doświadczeń wypracowanych w tym temacie np. przez okręg Krosno.

8.Stworzyć organizację np. Towarzystwa Miłośników rzek Roztocza, której zadaniem będzie ochrona i dbałość o wody pstrągowe.

9.Stworzyć kompletne opracowanie na powyższe zagadnienia.

10.Zorganizować kolejne spotkanie w kwietniu i oceną dotychczasowych prac.

Uczestnicy spotkania zgodnie stwierdzili, że jest to ostatni moment aby zacząć działania oddolne. Wszyscy mamy nadzieję, że pozostali wędkarze włączą się w dyskusję na ten temat. Chyba najbardziej odpowiednią formą jest dyskusja na forum okręgowym, przekazywanie uwag w formie telefonicznej do okręgu, listownej, czy też osobistego przyjścia do biura w Zamościu. Mam nadzieję, że większość wędkarzy zrozumie potrzeby zmian i włączy się w konstruktywną dyskusję. To my wędkarze zobligowani jesteśmy do zachowania przyrody, w tym pięknych okazów ryb dla następnych pokoleń. Wyławianie ryb powinno być racjonalne a nie pozbawione jakichkolwiek zasad. Liczę na zrozumienie i owocną dyskusję.

Pozdrawiam – Jerzy Wiater (ZO Zamość)
 
     
imperial 
Forumowicz


Wiek: 30
Dołączył: 06 Paź 2009
Posty: 241
Skąd: zamość
Wysłany: 2010-03-02, 16:16   

A oto koledzy wycinek z wikipedii na temat pstrąga...

"Zagrożenia
W Polsce zagrożony z powodu systematycznego niszczenia jego siedlisk poprzez postępującą zabudowę hydrotechniczną rzek górskich oraz dużą presję wędkarską i kłusownictwo."

daje do myślenia... prawda?
_________________
Catch & Release
 
     
RRC 
Stały bywalec


Pomógł: 1 raz
Wiek: 41
Dołączył: 01 Gru 2007
Posty: 141
Skąd: Kraków
Wysłany: 2010-03-02, 16:37   

W zeszłym roku we wrześniu Pan Prezes pisał :
"W roku 2008 opłaty roczne dokonało 747 wędkarzy, w roku 2009- 498 wędkarzy tj. 67% w stosunku rok do roku (dane dotyczące roku 2009 pochodzą z końca lipca). Analizując powyższe fakty choć nie pełne dane mamy za rok 2009 to spadek jest o 33% (wiem, że będzie mniejszy na koniec roku - ok 25%). Co do wpływów to są na dzisiaj wyższe o 25% w stosunku do roku ubiegłego. Pozostanie w dalszym ciągu deficyt w stosunku do nakładów ale mniejszy. Idea urealnienia opłat przynosi efekty, bo ci którzy wędkują na wodach górskich powinni za to płacić"

Ci którzy wędkują na wodach górskich nadal będę płacić jeżeli będą mieli gdzie i na czym łowić . Pomijając już aspekt przyrodniczy, co się stanie z tymi wodami jeżeli spadnie o kolejne 33% z powodu zagrożenia kajakowego inaczej mówiąc braku miejsca do wędkowania ?

Chyba tylko Imperial będzie mógł napisać „presja wędkarska spada” ...
 
     
imperial 
Forumowicz


Wiek: 30
Dołączył: 06 Paź 2009
Posty: 241
Skąd: zamość
Wysłany: 2010-03-02, 19:13   

No więc presja wędkarska jest dosyć duża ponieważ nasze województwo ma taką a nie inną lokalizacje, i przeważają wody nizinne z tym nic nie możemy zrobić. Więc stosunkowo, chociaż przeważają liczebnością wędkarze nizinni to mają dużo więcej wód na których mogą wędkować niż wędkarze górscy. Sprawe komplikują jeszcze te nieszczęsne kajaki, przez które ruch na rzekach w większości górskich rośnie jeszcze bardziej. Trzeba naprawde dobrego pomysłu żeby to wszystko pogodzić ze sobą i żeby wszyscy byli zadowoleni.

Ps. Ale jeszcze sie taki nie urodził żeby wszystkim dogodził...
_________________
Catch & Release
 
     
jędrek 
Forumowicz


Wiek: 61
Dołączył: 19 Cze 2008
Posty: 507
Skąd: Zamość
Wysłany: 2010-03-02, 21:37   

Przy regulaminie, który obowiązuje na wodach górskich Roztocza presja mnie osobiście nie przeraża. Dużym procentem są wędkarze łowiący gościnnie na naszych wodach, którzy opłacają składkę roczną wykorzystując mały odsetek tak zwanych wejść. Jeśli możemy mówić o presji to największym zagrożeniem dla Roztoczańskich rzek jest presja kajakowa, która może spowodować spadek opłat uiszczanych przez Kolegów z innych okręgów i zniechęcenie do tych zajeżdżonych wód wędkarzy z naszego okręgu. Co daje taki efekt, na to pytanie każdy trzeźwo myślący wędkarz zna odpowiedź. Może problem kajakowy wydaje się nie do rozwiązania, ale trzeba wszystko robić żeby tą sprzeczność w różnych interesach pogodzić.
Nie możemy o jednym zapomnieć, że tylko dzięki nam te wody nabrały charakteru.
imperial napisał/a:
Ale jeszcze sie taki nie urodził żeby wszystkim dogodził..

Musi się taki uradzić bo niedługo te rzeki będą bardziej przypominały koryto świńskie niż strumień w którym żyją pstrągi i lipienie.

[ Dodano: 2010-03-02, 21:56 ]
Jeszcze jedno co mnie boli.
Wiem, że ten temat czyta duże grono wędkarzy, którzy niby deklarują się w rożnych miejscach, że są niesamowitymi pasjonatami Roztoczańskich rzek, że zależy im na jakości tych wód. Panowie gdzie jesteście?. Zielony, Jędrek, RRC, Panek to mało siły w tych przetargach.

[ Dodano: 2010-03-02, 22:46 ]
Zielony mam nadzieję, że nie zaprowadzisz mnie do sądu za umieszczenie Twojej wypowiedzi na tym forum :)
Dzisiaj w samo południe odbyło się w Ratuszu spotkanie V-ce Prezydenta Lublina i przedstawicieli ZO PZW Lublin w sprawie kajakowego problemu bystrzycy. Był nasz Prezes Zbigniew Sadowski, Andrzej T. Waldemar, Łukasz Gapik, Piotr Lubiarz i ja. Z drugiej strony vice prezydent miasta Lublin, Przesympatyczny Pan Ekolog, Jeden Pan Radny i Pani z Ochrony Środowiska. Całość polegała na rozpoczęciu dialogu w sprawie Bystrzycy i projektu z tym związanego. Nie zapadły żadne decyzje ale przedstawiliśmy nasz punkt widzenia. Myślę, że zostaliśmy zrozumieni, chociaż wyszedłem z mieszanymi uczuciami. Dobra wiadomość jest taka, że ma nastąpić spotkanie z zainteresowanymi stronami w ciągu dwóch tygodni. Na tym spotkaniu powinny zapaść jakieś decyzje z tym, że większość liczy na nasze ustępstwa a o tym nie może być mowy. Dodatkowo dzisiaj przyszła do Okręgu informacja z RZGW, która podtrzymuje stanowisko Starosty. Mamy trzydzieści dni na odwołanie.

[ Dodano: 2010-03-02, 22:52 ]
Zielony jakie tu mogą być według tych szanownych obywateli USTĘPSTWA?
 
     
Piotr Zieleniak 
Rozkręca się


Wiek: 48
Dołączył: 17 Lut 2007
Posty: 76
Skąd: Niedrzwica
Wysłany: 2010-03-02, 22:58   

Jędrek jasne, że Cię nie pozwę, chyba, że na pojedynek w wędkowaniu na suchą muszkę :)
Rzeczywiście byliśmy u V-ce Prezydenta na rozmowach ale wyników to nie przyniosło. Będzie kolejne spotkanie a czy da efekt tego nie wiem. Walka z urzędnikami, projektami jest trudna. Liczę na dialog i na mądrych ludzi po obu stronach stołu. Co z tego wyniknie nie wiem a na razie jest bardzo pod górkę.
To jak z tym spotkaniem w Józefowie, ustalamy jakiś termin czy dopiero w Prawiednikach?
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 9